Blog

Estera Figura - Fotografia / Sesja miłosna  / Sesja narzeczeńska wiosną -Paulina i Irek

Sesja narzeczeńska wiosną -Paulina i Irek

Czy sesja w deszczu jest możliwa ?

W dniu w którym byliśmy umówieni na sesję, miało padać cały dzień. Paulina i Irek byli bardzo elastyczni i czekali do ostatniego momentu z decyzją czy ruszamy na wspólny spacer. Szczerze sama do końca nie wierzyłam, że tego właśnie wieczoru uda nam się złapać tak piękny zachód słońca.

Po ostatecznej decyzji mieliśmy pół godziny na ogarnięcie i wyjazd.

Miejsce zazwyczaj wybieram sama, dopasowuje je do warunków atmosferycznych i czasem do ubioru. Mam kilka swoich ulubionych miejsc ale jako, że ostatnio byłam na zwiadach po okolicy w poszukiwaniu nowych zakamarków, więc tym razem byłam w miejscach gdzie teren był mi obcy.

Za odkrycie tych miejsc muszę podziękować mojej dobrej znajomej Róży, która podziwia piękno natury w swojej okolicy i dzieli się nimi ze mną 🙂 :*

Paulina i Irek poznali się w szkole, są ze sobą kilka lat ale odniosłam wrażenie jakby znali się całe życie… Te spojrzenia, dotyk, uściski mówiły naprawdę dużo. A kiedy opowiedzieli mi jak Irek zaskoczył Paulinę z zaręczynami sama miałam ciarki na ciele.

A odbyło się to pod koniec wspólnej sesji zdjęciowej (niestety nie u mnie) …. Gdyby zdarzyło to się na mojej sesji bankowo bym się popłakała z tych emocji (tak należę do tych bardzo uczuciowych) .

Paulinka nie spodziewała się niczego a na dodatek mają z tego wydarzenia piękne zdjęcia! Podwójna cudna pamiątka 🙂

A teraz zapraszam Was na wirtualny spacer, który odbyłam z tą dwójka zakochanych, wyobraźcie sobie śpiew ptaków, szum drzew i ciepły powiew wiatru.

Tego dnia były brzozy, stawy, konie i tak piękne miękkie promienie słońca, które otulały ich ciała…

Zobacz też:

Miłosną sesję Agaty i Łukasza

Brak Komentarzy
Skomentuj